Jak to właściwie było? czyli Jak Obelix wpadł do kociołka druida kiedy był mały

René Goscinny ( ur. 14 sierpnia 1926 w Paryżu, zm. 5 listopada 1977) scenarzysta  i pisarz polskiego pochodzenia. Dzieciństwo spędził w Argentynie, następnie przebywał u wujka w Nowym Jorku, a ostatecznie udał się do Paryża, gdzie żył do końca swoich dni. Swoją karierę chciał rozpocząć jako rysownik, ale nie udało mu się zdobyć pracy w studiu Walta Disneya. Dopiero po poznaniu Alberta Uderza rozpoczęła się jego sława jako autora komiksowego. Goscinny jest autorem komiksów o Asteriksie i Obeliksie, Mikołajku oraz Lucky Luke' u.


Albert Uderzo urodzony 25 kwietnia 1927 roku w Fismes we Francji to francuski rysownik i scenarzysta komiksowy pochodzenia włoskiego. W 1951 roku rozpoczął współpracę z René Goscinnym tworząc w ten sposób najpopularniejszy komiks w Francji - Asteriksa i Obeliksa. Do dziś wydaje komiksy o dwójce bohaterów i podpisuje je jako Goscinny et Uderzo.


Tytuł oryginału: Comment Obelix est tombe dans la marmite du druide quand il etait petit
Rok wydania w oryginale: 1989
Rok wydania w Polsce: 2009
Autor tłumaczenia: Marek Puszczewicz
Liczba stron: 32
Wydawnictwo: Egmont Polska
Gatunek literacki: komiks


Asterix i Obelix to dwóch przyjaciół Galów pochodzących z jedynej osady w całej Galii, która nie poddała się agresji cesarza rzymskiego Juliusza Cezara. Jak mała wioska mogła tego dokonać? Czyżby cezara nie interesowała mała wioska? A może to wina legionistów? Odpowiedz jest bardzo prosta, a mianowicie dzięki ich druidowi Panoramiksowi. Otóż Panoramiks posiada tajemną recepturę na napój dodający nadludzkiej siły każdemu kto go wypije (nawet starszym ludziom i zwierzętom). Oczywiście cezar nie zaprzestaje w próbach rozwiązania zagadki siły osady ( ale to już inna historia)

Jeśli mimo wszystko nie czytałeś komiksów z tymi bohaterami to czas na krótka prezentację. Galowie to nazwa nadana celtyckim mieszkańcom Galii ( obecnie Francja, Belgia, północne Włochy, południowa Holandia i zachodnie Niemcy) przez rzymian. Galowie bohaterzy komiksu to spokojni ludzie żyjący szczęśliwie w małej wiosce na Masywie Armorykańskim (północno-zachodnia Francja), gustujący w dużej ilości mięsa (dziki) i rozróbach.

Asterix to syn wojownika, z wyglądu jest niski i szczupły ( w starszym wieku wyhoduje sobie duże jasne wąsy). Jest chłopcem ciekawym świata, pojętym i stara się przeciwstawiać niesprawiedliwości. Tak jak każde dziecko marzy o zostaniu wojownikiem i powrocie do domu z dużą ilością rzymskich hełmów. Jest bardzo lubiany przez rówieśników i przez nich podziwiany.

Natomiast Obelix jest synem wyróbcy menhirów ( duże obrobiony głaz pełniący rolę nagrobka), Jest chłopcem małym, okrągłym, wrażliwym i miłym. Niestety nie umie się bić przez co często bywa obiektem drwin kolegów. Zaprzyjaźnia się z Astreixem, który obrania go przed docinkami innych dzieci. W zamian za co częstuje go swoją ulubioną przekąską - pieczonym dzikiem. Również on jak i Asterix ( i każdy gal) w przyszłości będzie właścicielem wielkich wąsów.

Asterix mając już dość podłego traktowania Obelixa wpada na pomysł, by przyjaciel wypił trochę magicznego napoju dla uzyskania odrobiny siły. Gdy cała wioska wraz z Panoramiksem zajęta jest walką z rzymianami( którzy przyszli się poddać) oni dwaj zakradają się do chaty druida. Asterix staje na czatach a Obelix, który w między czasie zgłodniał zabiera się do wypicia wywaru z kociołka. Na nieszczęście walka z rzymianami szybko się kończy i druid wraca do swojej chatki. Zaalarmowany krzykiem przyjaciela Obelix wpada do kociołka i wypija całą jego zawartość zyskując w ten sposób ogromną siłę. Teraz w końcu może wziąć odwet na swoich prześladowcach.

Bardzo lubię czytać komiksy, a Asterix i Obelix towarzyszą mi od dzieciństwa (filmy rysunkowe, komiksy). Z ciekawością przeczytałam jak to było z wypadkiem Obeliksa i prawdę powiedziawszy trochę się zawiodłam, że ten album jest taki krótki. Miałam nadzieję że znajdzie się tutaj chociaż jedna przygoda młodziutkich bohaterów, ale niestety. Ogólnie polecam fanom tej niesamowitej dwójki ze względu na odkrycie tego elementu przeszłości oraz ze względu na przepiękne ilustracje Alberta Uderzo.

Moja ocena 9/10


Komentarze

Popularne posty