Margit Sandemo - Saga o Ludziach Lodu tom 1 Zauroczenie

Tytuł oryginału: Trollbundet
Rok wydania w Polsce: 1991
Autor tłumaczenia:  Iwona Zimnicka
Liczba stron: 254
Wydawnictwo: Pol-Nordica
Gatunek literacki: romans


Jesień 1581 roku. Siedemnastoletnia Silje, córka kowala opuszcza miasto Trondheim w poszukiwaniu miejsca, gdzie nie uderzyła zaraza. Cała jej rodzina: ojciec, matka i dwójka rodzeństwa jedno po drugim zmarła i tylko dziewczyna pozostała przy życiu. Silje podczas wędrówki przygarnia do siebie dwoje małych dzieci: dwuletnią dziewczynkę oraz noworodka. Choć sama nie ma nic do jedzenia i okrycia postanawia pomóc im jak najdłużej przeżyć. Lecz nie tylko dzieci udaje się jej uratować tej nocy. Zdesperowana i przemarznięta Silje postanawia przemóc strach wraz z dziećmi udaje się na wzgórze wisielców. Traf chce, że w pobliżu tego miejsca spotyka tajemniczego mężczyznę o osobliwym wyglądzie. który prosi Silje o pomoc w uwolnieniu z rąk kata jego towarzysza. W podzięce za ratunek mężczyźni znajdują jej schronienie u sprzyjającego buntownikom malarza Benedykta. Lecz to nie jest ostatni raz, gdy ich losy się splatają. Silje szybko popada w fascynację mężczyzną, tajemniczym Zwierzoczłekiem. Choć Benedykt ostrzega dziewczynę, że Tengel należy do przeklętego rodu Ludzi Lodu nie potrafi ona zniszczyć zauroczenia, które nią owładnęło.


Choć Saga o Ludziach Lodu to typowy romans to strasznie przypadła mi do gustu ta seria. 47 tomów zabiera nas w wędrówkę przez kolejne stulecia, pokazując jak zmieniały się poglądy, normy obyczajowe, co było ważne dla ludzi z danej epoki. Autorka może nie pisze zbyt wyrafinowanym językiem, czasem słownictwo nie pasuje do danej epoki. Mimo tego myślę, że warto zapoznać się z sagą dla samych bohaterów, gdyż ich różnorodność mamy zapewnioną i każda historia jest warta poznania. Ogromne wrażenie robi również drzewo genealogiczne rodu, które zmienia się z każdym kolejnym tomem.

Komentarze

Popularne posty